moje spękane, milczące usta miękkości twoich warg spragnione, rozmarzone wizje i barwna rozpusta w tęsknoty obłędzie dostrzeżone. pragnę: ich rozrywać milczenie, subtelnie się nimi rozpieszczać, wypełniać oddechem przestrzenie, chwil kilka przy tobie mieszkać. dusić się własnym powietrzem, w bezdechu ferworze tonąć, sponad odgłosów spiętrzeń namiętnym uczuciem płonąć.
Pięknie napisane!
PolubieniePolubienie